Po 13-tej godzinie każdego dnia, po trzynastej minucie powitalnych owacji, trzynastej sekundzie pełnej oczekiwania ciszy... płyną dźwięki. Raz łagodne, rozmarzone, zabarwione melancholią, to znów pełne mocy, energii, radości. I choć nie wydobywa ich trzynastoosobowa orkiestra, to jednak dwoje skrzypiec wraz z altówką i wiolonczelą brzmią jak sekstet połączony z septetem!
Teraz już wszystko jasne - to oni, kwartet smyczkowy "Po Trzynastej". W jego skład wchodzą trzy niewiasty: Elżbieta Czajak (skrzypce), Marzena Kościk (skrzypce), Marta Pluta (wiolonczela) oraz jeden mężczyzna: Grzegorz Pliś (altówka). Cała czwórka to uzdolnieni instrumentaliści Filharmonii Rzeszowskiej, co wskazywałoby na poważny charakter repertuaru. Kwartet przygotował tu jednak niespodziankę! Popularne opracowania muzyki klasycznej to nie wszystko! Instrumenty sympatycznej czwórki napełniły wiele sal taktami utworów rozrywkowych (wspomnę choćby o The Beatles czy Królu Presley'u), a także uświetniających uroczystości religijne.
Zespół koncertował w takich miejscach jak: krakowski Wawel, Sala Hołdu Pruskiego w Sukiennicach, Kościół Mariacki, Zamek w Sieniawie; dwukrotnie odwiedził Lubaczów w ramach Tygodnia Kultury Chrześcijańskiej. Zapewniał piękną oprawę muzyczną z okazji świšt narodowych, gościł na wielu ślubach, jubileuszach, bankietach, konferencjach... Można tak wymieniać i wymieniać, ale... po co? Słowa nie zdołają opisać "wyczynów" kwartetu. Trzeba go usłyszeć. Zachwyci wszystkich na 113%!